Procenty z e-sklepu

W internecie można kupić wszystko. Dosłownie. Nie wspominając o ludzkich organach wewnętrznych. Jednak nie o tym będzie mowa. Prowadzenie e-sklepu jest coraz popularniejsze. Jest ich coraz więcej, mają coraz różnorodniejszą ofertę, jednak tylko nieliczne decydują się na sprzedaż trunków wysokoprocentowych. Dlaczego? W Polsce sprzedaż alkoholu podlega otrzymaniu zezwolenia, co nie zawsze bywa proste. Czy e-sklep jest dobrym obejściem dla tego wymogu?
Mogłoby się wydawać, że w internecie wszystko można. Nie do końca tak jest. Wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 2016 roku dotyczył właśnie takiego rozstrzygnięcia. Czy można bez zezwolenia sprzedawać w e-sklepie alkohol. Okazuje się, że nie. Zgodnie bowiem z zapisami ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi, detaliczna sprzedaż alkoholu przeznaczonego do spożycia poza miejscem zakupu możliwa jest w sklepach branżowych wydzielonych stoiskach samoobsługowych w sklepach o powierzchni powyżej 200 m2, innych placówkach, w których sprzedawca prowadzi bezpośrednią sprzedaż alkoholu. Według NSA wyliczenie to jest zamknięte, zatem nie można w innych miejscach prowadzić takiej sprzedaży. Wyrok ten jednoznacznie wskazuje, że przez internet, w e-sklepie, alkoholu sprzedawać nie można.
Wyrok NSA wydał taki wyrok, ponieważ inspekcja handlowa dokonała prowokacji. Inspektor dokonał zakupu 2 napojów alkoholowych w sklepie internetowym. Zgodnie z założonym zamówieniem dostarczono butelki do Wojewódzkiego Inspektora Inspekcji Handlowej, a kupujący otrzymał paragon fiskalny. To stało się powodem do wszczęcia postępowania o cofnięcie zezwolenia na sprzedaż napojów alkoholowych w sklepie stacjonarnym.
Wojewódzki Sąd Administracyjny, do którego skierował swe kroki przedsiębiorca, podzielił jego zdanie, choć ostatecznie musiał przyjąć niekorzystne stanowisko dla przedsiębiorcy. NSA, które wydało swoją interpretację, która z kolei zobligowała WSA do podjęcia takiej, a nie innej decyzji, uzasadniał, iż w pierwszej kolejności należy tą kwestię rozpatrywać pod względem cywilistycznym. Zatem zawarta umowa wzajemna dotycząca sprzedaży rzeczy oznaczonych co do gatunku realizuje się z chwilą wydania rzeczy nabywcy w miejscu oznaczonym w umowie. Z uwagi na fakt, iż miejsce wydania rzeczy, czyli alkoholu, nie było miejscem, w którym prowadzony jest sklep posiadający zezwolenie na sprzedaż alkoholu, dochodzi do zrealizowania skutku rozporządzającego umowy sprzedaży poza tym sklepem. W zasadzie w dowolnym miejscu wskazanym przez kupującego. I to jest sedno tego wyroku – dostarczenie alkoholu następuje w miejscu, które może nie legitymować się odpowiednim zezwoleniem. Więc przekaz płynący z wyroku jest jasny – jeśli sprzedawca decyduje się na sprzedaż alkoholu w internecie, to bierze na siebie ryzyko z tym związane.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *