E-mailing w e-marketingu

Sposobów dotarcia do klienta jest coraz więcej. Jedne są bardziej skuteczne, inne mnie, jednak każdy z nich generuje pozyskanie lub utrzymanie klientów. Jest to szczególnie ważne w e-commerce, gdzie nie ma tradycyjnego sklepu, do którego klient mógłby zajrzeć, kiedy mu jest to potrzebne. E-commerce musi się mocno rozpropagować w sieci, by być zauważonym, odwiedzanym. Dlatego sposoby pozyskania klientów są tu szczególnie cenne. Jednym z takich sposobów jest e-mailing. Ten rodzaj marketingu bezpośredniego jest bardzo popularny i chętnie stosowany przez właścicieli sklepów internetowych.
Jak wynika z badań, aż dziewięćdziesiąt osiem procent polskich firm używa poczty elektronicznej. To oznacza, że ich adresy internetowe są doskonałym sposobem na komunikację z nimi. Zatem nic prostszego niż wysłać reklamowego maila pod dany adres. Tymczasem według badań aż w sześćdziesięciu procentach przypadków wysłany reklamowy e-mail przyniósł pozytywny skutek, a co za tym idzie, zysk. Firmy szacują, że w trzydziestu procentach zyski mogą pojawić się w niedalekiej przyszłości. Reklamowy mail ma bowiem zapewnić kontakt z klientami oraz nawiązać z nimi relacje, które skutkować będą właśnie zyskiem dla firmy. Jak pokazują badania, maile wpływają na decyzje klientów, mają przeważnie pozytywny wpływ na budowanie marki i opinii o sklepie internetowym, a także budzą zainteresowanie klientów usługami bądź towarami.
Zaletą tego typu marketingu jest łatwość jego obsługi. Przede wszystkim dlatego,że przygotowuje się szablony wiadomości, które następnie wysyła się w ilościach hurtowych, liczonych w tysiącach. To pozwala w krótkim czasie dotrzeć do ogromnej liczby klientów. Do tego na stronie internetowej sklepu warto umieścić formularz zgłoszenia chęci otrzymywania powiadomień, newsletterów oraz innych informacji typowo reklamowych. Klienci sami zgłaszają się wówczas, wyrażając odpowiednie zgody. Jest to ważne w dobie RODO.
E-marketing w postaci e-maili ma też swoje ciemne strony. Jedną z nich jest opinia klientów o zaśmiecaniu ich skrzynek pocztowych setkami wiadomości o najnowszych promocjach, kolekcjach czy usługach. Problem ten łatwo rozwiązać poprzez dodanie odpowiedniej informacji o możliwości rezygnacji z otrzymywania dalszych informacji.
Inną wadą tego typu promocji są jej początkowe koszty. Jeszcze niedawno firmy były w stanie zapłacić bardzo dużo pieniędzy za bazę danych teleadresowych. Z wejściem RODO takie zakusy zostały na pewno ograniczone, choć handel nielegalnymi bazami danych na pewno ma się całkiem dobrze. Pomimo wysokich kar za tego typu proceder, niektóre firmy decydują się na ten ryzykowny krok licząc, że zyski ze sprzedaży pokryją ewentualne kary.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *